Zasłuchałam się. Idealne na teraz. W dniu, kiedy zafascynował mnie... mój chód. Nowy krok. Nowe ułożenie stóp. Nowe partie mięśni uruchomione. Nowe ścieżki w ciele wędrują swobodnym torem. Nie przestaje mnie zadziwiać ciało. Każdego dnia rodzi się we mnie... człowiek. A mojej duszy w nim coraz lepiej. Dziś właśnie tak... Doszłam gdzieś. Zatrzymałam się. Ruszam dalej. Oglądam mojego człowieka od środka. Zasłuchana zachwycam się nowym krokiem... Tak blisko ziemi...
...A samoloty i tak latają. Wystarczy, że podniosę głowę...
PS Spróbuj iść. Ot tak. Przed siebie. Po prostu iść i "słuchać" swoich stóp. One naprawdę mają wiele do powiedzenia o Tobie samym. A kiedy się zatrzymasz po tak uważnym chodzeniu... Sam się przekonaj, bo to Twoja opowieść, chętnie jej wysłucham :-)
Dziś sluchałem swoich stóp od 10 do 17:-) Tyle zeszlo chodzenie po Monachium. Piekne miasto, cudowna pogoda, slonce. Swieto Trzech Kroli obchodzone w Niemczech, czesto slyszany glos sasiadow z za wschodniej granicy, obchodzacych dzis Wigilie.
OdpowiedzUsuńNowoczesnosc i stary Ratusz sie przeplataja jak radosc i smutek, odwaga i strach. Budynki...uczucia...emocje... wszystko jest tym samym. Moze troche inaczej wyglada, ale funkcje pelni ta sama...
Nogi niosly i caly czas niosa. Wczoraj trafilem do pubu. Poznani tam Niemcy, Szkot, Turek, Serbowie. Jeden czyta gazete, inni rozmawiaja.
Ludzie...
Nogi niosa, codziennie nowe widoki przynosza.
Do zobaczenia na szlaku...
B
Niech Ci się dobrze idzie i... słucha siebie :-)
Usuń